Zapalenie okołoustne

zapalenie okołoustne

Zapalenie okołoustne – możliwe, że spotkaliście się z taką nazwą lub sama choroba dotyczyła Was samych. Co prawda schorzenie to nie jest tak bardzo popularne jak trądzik, ale w obecnych czasach związanych z koniecznością zasłaniania ust i nosa maseczką, zdarza się niestety coraz częściej.

Jak sama nazwa mówi problem ten dotyczy okolicy ust, jednak zdarzają się przypadki, które sięgają nawet okolicy oka.

Typowymi objawami tej choroby są wykwity zapalne, zaczerwienienie, swędzenie. Same objawy mogą  utrzymywać się przez wiele miesięcy.

Jest dość trudne do zdiagnozowania, ponieważ może być mylone z trądzikiem różowatym czy trądzikiem pospolitym.

Dużym utrudnieniem jest również uchwycenie przyczyn tej dermatozy. Mogą one pochodzić typowo z zewnątrz (witamina A i jej pochodne, kwasy i inne drażniące składniki zawarte w kosmetykach) lub wewnętrzne (zaburzenia hormonalne, nietolerancja pokarmowa, leki, nadwrażliwość na jakiś produkt żywnościowy, SIBO, kandydozą układu pokarmowego).

Jakie występują objawy zapalenia okołoustnego?

Pierwszym objawem jest zaczerwienienie okolicy ust, później może pojawić się świąd, który jest często wyznacznikiem również odwodnionej skóry. Takich objawów nie powinno się lekceważyć.

Razem z objawami lub tuż po ich ustąpieniu mogą pojawić się przebarwienia. W miejscu gdzie powstał stan zapalny i skóra jest czerwona dochodzi do produkcji melaniny, czyli barwnika. Komórki melaniny mogą gromadzić się w bardzo głębokich warstwach naskórka, a nawet w skórze właściwej.

Objaw „gęsiej skórki”, oznacza problem z hiperkeratynizacją, czyli nawarstwianiem się martwych komórek naskórka. Takie zmiany mogą być mylone z zaskórnikami, których nie da się wycisnąć. Kolejnym objawem jest łuszczenie się skóry w tej okolicy, często towarzyszy temu odczucie szorstkiej skóry. Najczęściej sprawia to dużą trudność w nawilżeniu skóry.

Zapalenie okołoustne może mieć podłoże bakteryjno-grzybicze. Czasem pod lampą Wooda widać zielonkawo-niebieski nalot, który może świadczyć o zakażeniu grzybiczym. Taki problem może pojawić się u skóry, z typowo zaburzoną barierą hydrolipidową oraz skórą z ubogim mikrobiomem skórnym. Wtedy skóra bardziej niż zwykle jest narażona na rozwój patogenów.

Kolejnym minusem tej choroby jest to, że bywa oporna na leczenie. Większość środków o działaniu przeciwzapalnym i antybakteryjnym nie działa. Często pogłębia odwodnienie, zaburzenie bariery hydrolipidowej oraz łuszczenie i podrażnienie na obszarach objętych zapaleniem.

Z drugiej strony nadmierna pielęgnacja, która tworzy warstwę ochronną skóry, przyczynia się do rozrostu patogennej flory i powstaje więcej zmian zapalnych, a skóra wcale nie staje się spokojniejsza.

Osoby z tym problemem najczęściej sięgają po pomoc dermatologa, wtedy często zostają im przepisane antybiotyki, sterydy lub kwas azelainowy. W przypadku dużego stanu zapalnego lekarze sięgają po kortykosteroidy. Dają one efekty, lecz jest jedno ALE. Niestety problem bardzo często wraca i jest to typowe leczenie doraźne. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ problem pozostaje z barierą skóry, która jest jeszcze bardziej uszkodzona. Pamiętajcie, że uszkodzona bariera to otwarta droga dla przenikania wszelkich alergenów w postaci np. olejków eterycznych lub drobnoustrojów.

W tym przypadku minimalna pielęgnacja domowa jest bardzo ważna.

Po pierwsze warto zrezygnować z kremów na jakiś czas. (Tak wiem przy zaburzonej barierze hydrolipidowej ciężko jest odpuścić sobie nakładania kremu :p.) Odbudową należy się zająć, gdy typowe objawy ustąpią.

Pielęgnacja powinna opierać się na wodnych preparatach z zamkniętą w liposomie/nanosomie substancją czynną, np. kwasem azelainowym, boswelią, oczarem wirgilijskim, zieloną herbatą, kigelią afrykańską, ruszczykiem kolczastym.

Podsumowując w fazie zapalnej bardzo ważne jest działanie przeciwzapalne i hamowanie enzymów proteazy, reduktazy i lipoksygenzy. Są to enzymy odpowiedzialne za powstanie w skórze stanu zapalnego.

Jak regenerować skórę po ustąpieniu objawów?

Po ustąpieniu objawów, czyli wykwitów i stanu zapalnego bardzo ważne będzie zastosowanie preparatów, które mają działać silnie regeneracyjnie. Do tego należy stosować: witaminę E, pantenol, witaminę A (w niewielkich stężeniach), niacynamid i kwas traneksamowy.

Część substancji, które wymieniłam (niacynamid, kwas traneksamowy i kwas azelainowy) działają również hamująco na enzym tyrozynazy. Jest to niezwykle ważne w celu zapobiegania pojawienia się i utrwalenia przebarwień.

Idealnym rozwiązaniem jest stosowanie substancji aktywnej zamkniętej w liposomach/nanosomach. Wiecie dlaczego? Ponieważ zwiększa to wchłanialność!

Reasumując, w przypadku zapalenia okołoustnego należy unikać:

– kremów- głównie w fazie zapalnej

– peelingów mechanicznych, enzymatycznych i ziarnistych oraz gąbek, szczoteczek i wszystkiego co trze i złuszcza naskórek

– mocnych żeli, płynów i mydła o wysokim, zasadowym pH oraz z substancjami powierzchniowo czynnymi, które działają drażniąco.

– wyciskania i dotykania twarzy

Źródła:

  1. https://dermaviduals.de/english/publications/problem-skin/perioral-dermatitis.html
  2. Zapalenie okołoustne wywołane miejscowym stosowaniem glikokortykosteroidu. Agnieszka Markiewicz, Agnieszka Owczarczyk-Saczonek, Waldemar J. Placek
Weź udział w dyskusji

Your email address will not be published. Required fields are marked *