Bariera skóry a flora bakteryjna.

Cześć, dzisiejszy wpis możesz zarówno przeczytać, jak i obejrzeć na Youtube TUTAJ.

Powiem Ci dziś co nieco o naturalnym płaszczu skóry uwzględniając tym razem nie nawilżenie i natłuszczenie, ale? mieszkańców bytujących na ludzkiej skórze.

Zaczynamy!

Non stop skupiam się na wyjaśnianiu czym jest warstwa hydrolipidowa na powierzchni naskórka patrząc na nią przez pryzmat wydzielanego łoju. Dziś chcę zauważyć, że fizjologiczny płaszcz ochronny skóry może być również postrzegany jako podłoże hodowlane dla mikrobiologicznej flory.

Musisz wiedzieć, że rozkład i zagęszczenie populacji bakterii i drożdży na powierzchni skóry zależy od wieku osoby, na której się one zasiedlają i czynników środowiskowych, takich jak wydzielanie sebum, okluzja, temperatura i wilgotność powietrza.Po wydzieleniu łoju na zewnątrz z gruczołu, ta bogata pożywka natychmiast zostaje skolonizowana przez różne lipożerne mikroorganizmy.

Kontrola rozwoju flory bakteryjnej jest ściśle związana z obecnością tlenu na powierzchni skóry. Jeśli jest go za dużo ? następuje patologiczna kolonizacja i związane z tym konsekwencje.

Mam nadzieję, że pamiętasz o tym, co już mówiłam?

Antyoksydanty zapewniają ochronę przed reakcjami chemicznymi na skórze związanymi z nadmiarem tlenu. Dlatego tak ważne będą w pielęgnacji każdego typu skóry.
Ja bardzo lubię wprowadzać antyoksydanty do rutynowej pielęgnacji wiosną i latem ? kiedy dodatkowo jeszcze musimy chronić się przed promieniowaniem UV.

W przypadku trądziku, w którym rola zakażenia Propionibacterium jest uważana za jedną z głównych przyczyn powstawania choroby, bakteria rozwija się w środowisku beztlenowym. O tym, że jest to główna przyczyna trądziku mówi większość mądrych książek. Ja jednak pozwolę sobie się z tym nie zgodzić, ponieważ coraz częściej widzę osoby, które nie mają nadmiernej kolonizacji bakteryjnej, czyli w wymazach z krostek wszystko wychodzi w normie, a i tak cierpią z powodu ciężkiej postaci trądziku.

Niemniej jednak, jeśli to nie bakterie są główną przyczyną powstawania trądziku u danej osoby, to mechanizm rozwoju choroby jest podobny, bo prędzej czy później następuje wzmożona kolonizacja bakteryjna. Czynniki wewnętrzne, takie jak nadprodukcja sebum, np. w okresie dojrzewania mogą wzmocnić nadmierną kolonizację P. acnes, potencjalnie prowadząc do trądziku i zaburzonej mikroflory skóry.


Podobny mechanizm tłumaczy przynajmniej częściowo przewlekły proces zapalny charakteryzujący atopowe i łojotokowe zapalenie skóry.
Coraz częściej mówi się także o nużeńcu Demodex, jako przyczynie powstawania trądziku. Pewnie mało kto wie, że ten pajęczak lubi lokalizować się na skórze poddawanej częstemu opalaniu. Mikrouszkodzenia spowodowane promieniowaniami UV powodują zwiększoną częstość występowania pasożytniczej kolonizacji skóry, wywołując infekcję spowodowaną przez roztocze Demodex. Taki pasożyt żywi się łojem i często powoduje zapalenie powiek.

Zauważcie, że flora bakteryjna jest ściśle powiązana z prawidłowym funkcjonowaniem bariery wodnotłuszczowej na skórze. Jeśli zaburzy się nam płaszcz skórny ? łatwiej przedostaną się do środka kolonie niechcianych gości. Warto zatem bardzo dbać o to, żeby nasza bariera była mocna i nieprzepuszczalna.

Wzmacnianie bariery nie powinno Wam się kojarzyć jedynie z pielęgnacją zewnętrzną. Istnieje już sporo badań naukowych potwierdzających, że to głównie tłuszcze pozyskane z diety budują odporność naszej skóry.

Jakie to zatem powinny być tłuszcze?

Jasne, że nie zaproponuję wam zwierzęcych, bo w nich jest największa dawka kwasów Omega-6. Dla skóry najkorzystniejsze będą kwasy Omega-3 występujące:

  • w oleju lnianym,
  • nasionach chia,
  • rybach,
  • siemieniu lnianym.

Szukajcie także w pożywieniu kwasu linolowego (on jest akurat typem Omega-6), ale badania prowadzone nad tym kwasem potwierdzają jego skuteczność w odbudowie bariery skórnej, robi to nawet lepiej niż dostarczanie go od zewnątrz.

I na koniec chciałabym Ci przedstawić małe podsumowanie związane z błędami dotyczącymi pielęgnacji.

Co może zaburzyć równowagę skórze?

? nadmierne złuszczanie,
? intensywne środki myjące,
? zbyt częste mycie,
? chlorowana woda,
? źle dobrana pielęgnacja,
? terapia antybiotykami,
? palenie papierosów,
? długotrwałe przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach,
? stres,
? chroniczne zmęczenie,
? wysoka wilgotność powietrza,
? uboga, mało różnorodna dieta, itp.


Wiesz, że świat kosmetyki zainteresował się już tematem flory bakteryjnej i wypuszczono na rynek paręnaście kosmetyków zawierających probiotyki, prebiotyki i synbiotyki?

Różnicę wyjaśniam poniżej:

Kosmetyki z probiotykami są to kosmetyki, które zwierają bakterie probiotyczne.
Kosmetyki z prebiotykami dostarczają skórę węglowodanów, które są źródłem pożywienia dla dobrych bakterii stymulują ich wzrost. Po prostu zapewniają im dobre warunki funkcjonowania i rozwoju.
Kosmetyki synbiotyczne, czyli preparaty kombinowane, łączące żywe kultury bakterii probiotycznych oraz prebiotyki, czyli substancje, które zapewniają im przyjazne środowisko rozwoju.
Probiotyki w kosmetykach mają na celu przywrócenie i utrzymanie zdrowego mikrobiomu skóry (równowaga między pożytecznymi bakteriami, a szkodliwymi drobnoustrojami). Zadaniem probiotycznych i prebiotycznych produktów do pielęgnacji skóry jest przywrócenie równowagi mikrobiomu skóry i zwiększenie ilości dobrych bakterii w skórze. Poza tym, składniki probiotyczne znacznie poprawiają zdolność skóry do przyciągania wilgoci.

Weź udział w dyskusji

Your email address will not be published. Required fields are marked *