Kobieta w ciąży w gabinecie kosmetycznym

Kobieta w ciąży przychodząca do gabinetu to raczej rzadki widok. Wydaje mi się, że główną przyczyną stanu rzeczy jest nieświadomość takich kobiet co można zrobić, a czego nie. O ile rzeczywiście części zabiegów w gabinecie nie wykonamy, o tyle nikt nie powiedział, że nie możemy zrobić nic.

Zatem na czym będzie opierała się pielęgnacja skóry kobiety w ciąży?

To zależy.

Od czego?

Od tego jaki jest problem.

Jeżeli nasilił się trądzik lub w ogóle pojawiły się zmiany trądzikowe – wtedy działamy przeciwzapalnie, wspomagamy odpowiednie gojenie zmian trądzikowych.

Jeżeli skóra staje się reaktywna– działamy przeciwzapalnie, łagodząco i kojąco na skórę tak aby, nie prowokować w dalszy sposób rozszerzania naczyń krwionośnych.

Jeżeli zaczyna się problem przebarwień, dbamy delikatnie o hamowanie tyrozynazy, nie wystawiamy się na słońce, oraz codziennie stosujemy filtr przeciwsłoneczny.

Jeżeli skóra jest sucha i łuszcząca się – wtedy dbamy o delikatne złuszczenie skóry oraz odpowiednie nawilżenie i barierę ochronną.

Wiadomo że pielęgnacja oraz zabiegi w gabinecie nie będą opierały się o:

  • kwasy
  • retinol
  • urządzenia oparte o działanie prądów
  • zabiegi polegające na mikrouszkodzeniu

Natomiast co możemy zrobić:

  • złuszczyć skórę enzymami
  • oczyścić skórę
  • nałożyć ampułkę
  • skorzystać z masek kremowych
  • zastosować maskę LED

W okresie ciąży również ważna jest odpowiednia pielęgnacja skóry, zazwyczaj różni się ona od wcześniejszej. Ponieważ skóra reaguje na zmiany hormonalne zachodzące w organiźmie podczas ciąży. U każdego zmiany mogą być różne, tak samo jak każda skóra jest inna. Tak nie ma jednej definicji określającej skóry kobiety w ciąży.

Podam Wam przykład mojej klientki:

Skóra klientki która, była w ciąży zawsze miała tendencję do lekkiego przetłuszczania się oraz powstawania zmian zapalnych w postaci krostek. Po jakimś czasie około 2-3 miesięcy zaczęła robić się bardziej sucha, podrażniona, zmiany zapalane pojawiały się nadal, ale były inne. Pod zmianą zapalną było widać piękne, rozszerzone naczynia krwionośne. Dosłownie taki pajączek z naczyń krwionośnych pod ropną krostą- tak można sobie to wyobrazić. Oczywiście starałyśmy się pielęgnacją cały czas wyciszać i odpowiednio nawilżać oraz utrzymywać barierę skóry. Po porodzie na szczęście skóra wróciła do normy, a naczynia krwionośne wchłonęły się i przestały być widoczne.

Jednak nie każda historia się tak dobrze kończy, ponieważ u osób, które podczas ciąży miały kłopoty z trądzikiem, niestety mogą mieć przykre pamiątki i pozostałości trądzikowe w postaci przebarwień oraz blizn.

Tak samo może być w przypadku przebarwień po ciążowych, jeżeli ciągle są wystawiane na słońce mogą zrobić się na tyle głęboko osadzone, a produkcja melaniny nadmierna, że bardzo ciężko będzie wrócić do równego koloru skóry.

ZAWSZE, ALE TO ZAWSZE NALEŻY ZAPOBIEGAĆ POWSTAWANIU TAKICH PAMIĄTEK W CIĄŻY!

Oczywiście nie tylko w tym ważnym okresie dla życia kobiety, ale zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć.

Intensywne zabiegi w gabinecie nie są stosowane dlatego że, nigdy na kobietach w ciąży nie robiono żadnych badań naukowych oraz testów. Nie można robić takich rzeczy dlatego też, nie wiadomo jak skóra, organizm kobiety i dziecka zareaguje na tego typu zabiegi. Często nie jesteśmy w stanie przewidzieć reakcji na intensywny zabieg, dlatego stosujemy metodę zachowawczą. Lepiej zrobić zabieg lżejszy, który nie będzie przyczyniał się do nieoczekiwanej reakcji, niż mocny zabieg, po którym nie wiadomo co się stanie.

Pielęgnacja i zabiegi zawsze powinny być dopasowane do aktualnych problemów skórnych, stanu zdrowia organizmu z uwzględnieniem przeciwwskazań, do czynników wywołujących dany problem oraz typu cery itp.

Weź udział w dyskusji

Your email address will not be published. Required fields are marked *