Lampa Wooda – zapoznanie z diagnostyką.

Jak wiecie od stycznia zupełnie inaczej podchodzimy do diagnostyki skórnej podczas konsultacji. Dzisiaj chciałam uchylić rąbka tajemnicy, do czego mi jest potrzebna lampa Wooda podczas pierwszych spotkań z Wami.

Jak już pewnie wiecie pierwszy krok w naszym gabinecie to diagnostyka skóry składająca się z dwóch wizyt.

Diagnostyka jest nam potrzebna do:

  • poznania potrzeb skóry
  • zdiagnozowania typu skóry
  • poznania przyczyny problemu (np. trądziku czy przebarwień)
  • dopasowania codziennej domowej pielęgnacji, która jest niezwykle ważna
  • ustalenia konkretnych celów
  • indywidualnego dopasowania zabiegów w gabinecie.

Jednym z urządzeń, którego używam podczas wizyt diagnostycznych to właśnie lampa Wooda. Zasadą działania lampy jest emisja promieniowania ultrafioletowego przez czarne żarówki. Za nasilenie fluorescencji na skórze odpowiada zjawisko absorpcji (pochłaniania) i odbicia.

W punktach opiszę Wam co ja widzę na skórze dzięki tej lampie.

  1. Jest pomocna do określenia odwodnienia skóry. Taka skóra pod lampą daje obraz blado różowej fluorescencji. Nie zawsze jest tak, że cała skóra będzie jednolicie zabarwiona na taki kolor. Fluorescencja skóry odwodnionej może pokazywać się partiami, czasem są to policzki, a niekiedy tylko strefa T.
  2. Kolejną fajną rzeczą, którą możemy zobaczyć dzięki lampie to zablokowane gruczoły łojowe lub zaskórniki, w których mamy: strawiony łój przez bakterie, czyli wolne kwasy tłuszczowe oraz bakterie Propionibacterium acne. Wtedy w porach skóry zauważalne są pomarańczowo-różowe kropki. Nasilona fluorescencja jest zależna od liczby bakterii na skórze. Pewnie myślicie że, te kropeczki zauważalne są tylko w standardowej strefie T (przecież głównie tam jest problem z rozszerzonymi porami). Niestety są osoby, które mają ten problem również na policzkach, szyji lub dekoldzie. Zaskórniki nie zawsze muszą mieć związek z bakteriami, mogą ukazywać się również jako biało-żółta fluorescencja, co oznacza, że doszło w tym miejscu do nadmiernej keratynizacji.
  3. Następnym parametrem, który jesteśmy w stanie sprawdzić, są przebarwienia. Dzięki lampie możemy określić na jakiej głębokości są poszczególne przebarwienia. Co ułatwia nam sprawę w określeniu typu przebarwień np. po mechanicznym uszkodzeniu, potrądzikowe czy posłoneczne. Przebarwienia płytkie tzw. naskórkowe  (czyli takie gdzie melanina jest rozmieszczona płytko) bardziej absorbują promienie UV z lamy niż w przypadku przebarwień głębokich (tu melanina jest usadzona głęboko co nie pozwala na większą absorbcję promieni). Bardzo często dzięki lampie widzę przebarwienia, które gołym okiem są niezauważalne, a uwidaczniają się dopiero w lato po ekspozycji na słońce.
  4. Jeżeli widoczne są przebarwienia, mogą być również odbarwienia. W przypadku braku melaniny, promieniowanie nie jest pochłaniane, objawia się to brakiem fluorescencji w tym miejscu. Obrzeża odbarwionych plam są bardzo dokładnie odgraniczone od reszty tkanki.
  5. Kiedyś na konsultacji miałam Panią z bielactwem, u której gołym okiem ciężko było zauważyć plamy bielacze. To dlatego, że miała jasny fototyp skóry, sama przyznała, że tak naprawdę palmy uwidaczniają się bardziej w lato (gdy się trochę opali). Lampa Wooda tutaj również okazała się być bardzo pomocna, dzięki niej dokładnie było widać odgraniczone plamy bielacze od normalnej skóry.
  6. Lampą Wooda da się zdiagnozować zakażenie grzybicze. Skóra zakażona grzybicą wywołuje fluorescencję jako kolor zielonkawy lub zielono-niebieski. Wtedy potrzebna jest pomoc lekarza ? dermatologa, aby dobrać odpowiednie leczenie.
  7. Kolejnym ciekawym przypadkiem, który można zdiagnozować dzięki lampie, jest łupież pstry. Gdzie głównym czynnikiem wywołującym jest drożdżak Malassezia furfur, w lampie Wooda obszary zajęte tym drożdżakiem wykazują żółtawą lub ceglastą fluorescencją. Bardzo ważne może okazać się to badanie, aby zróżnicować to z bielactwem które, gołym okiem wygląda tak samo jak łupież pstry. Natomiast pod lampą będzie widać różnicę w fluorescencji.

Drożdżak Malassezia może być zdiagnozowany nie tylko w tym schorzeniu, ale również w przypadku:   

  • łojotokowego zapalenia skóry,
  • atopowego zapalenia skóry,
  • zapalenia mieszków włosowych
  • innych infekcji .

Jak przygotować się do takiego badania ?

  1. warto umyć skórę twarzy przynajmniej godzinę przed badaniem (umycie przed samym badaniem daje nieprawidłowy wynik badania),
  2. osuszamy skórę ręcznikiem,
  3. po umyciu nie należy stosować żadnych preparatów kosmetycznych,
  4. najlepiej założyć czarną bluzkę, od jasnego ubioru może odbijać się fluorescencja, co zaburzy obraz diagnostyczny

Na koniec ciekawostka, napisze krótko jakie jeszcze inne znajdujemy zastosowanie lampy:

  • skuteczność filtrów UV,
  • filtry blokują dostęp promieni z lampy UV – co daje nam czarną fluorescencję.


Można również sprawdzić tą lampą dokładność nakładania kremów do pielęgnacji codziennej, które nie zawierają filtrów przeciwsłonecznych, zazwyczaj wtedy widzę fluorescencję niebiesko-purpurową.

Fluorescencje w kolorze zielonym, widuję u osób, które w swojej pielęgnacji stosują kwas salicylowy, np. w postaci toników lub jako jeden ze składników żeli do mycia, czy kremów.

Lampa Wooda wydaje się być bardzo banalnym i prostym urządzeniem, ale to tylko tak wygląda. Tu naprawdę potrzeba czasu, aby zdobyć doświadczenie w pracy z lampą. Okazuje się być bardzo pomocna w diagnozie typu cery, za to właśnie najbardziej ją doceniam.

Weź udział w dyskusji

Your email address will not be published. Required fields are marked *